To, co dziś przyciąga zawodników z całej Polski, zaczęło się od zwykłej dziury w polu i spotkania kilku znajomych. Zdenek, Darek, Bodziu – to oni rzucili hasło: „Zrobimy tu coś fajnego!”. Początki nie były łatwe, ale dzięki uporowi i zaangażowaniu udało się stworzyć miejsce, które z roku na rok zyskuje na popularności.
Od pomysłu do realizacji
Na strzelnicy w Szudziałowie (województwo podlaskie) od początku działali z pasją. Planowali, kombinowali, a gdy Bogdan zaproponował, by „zrobić szum”, do akcji wkroczył Groszek wraz z ekipą „Bardzo Dzikiego Wschodu”. To właśnie oni nadali temu miejscu charakter i sprawili, że zaczęło być o nim głośno.
Rozwój i ogólnopolskie zawody
Dziś strzelnica w Szudziałowie to nie tylko lokalna atrakcja. Organizowane tu zawody przyciągają uczestników z całego kraju, a liczba chętnych rośnie z każdym sezonem. Organizatorzy podkreślają, że sukces to zasługa ludzi, którzy od początku wierzyli w ten projekt i dokładali do niego serce.
„Czasem wystarczy kilku ludzi z pomysłem, żeby z dziury w polu stworzyć miejsce, o którym naprawdę robi się głośno” – czytamy na profilu organizatorów.
Co dalej?
Kolejne wydarzenie zaplanowano na 5 lipca 2026 roku. Organizatorzy już teraz zapraszają wszystkich chętnych i pytają: „To z kim się widzimy?”. Jeśli chcecie przekonać się, jak wygląda to miejsce, warto śledzić ich profil na Facebooku.
Źródło: Strzelnica Białystok – Szudziałowo Podlaskie
Fot. facebook.com