Sto lat służby i nowy sztandar – OSP Janów świętowała jubileusz

Sto lat służby i nowy sztandar – OSP Janów świętowała jubileusz
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Ochotnicza Straż Pożarna w Janowie obchodziła stulecie oficjalnej działalności. Uroczystości odbyły się w niedzielne południe, a ich kulminacyjnym punktem było przekazanie jednostce nowego sztandaru. W wydarzeniu wzięli udział strażacy ochotnicy z powiatu sokólskiego, przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej w Sokółce, innych służb mundurowych, samorządowcy oraz rodziny i przyjaciele druhów. Powiat Sokólski reprezentowała Bożena Jolanta Jelska-Jaroś, członek zarządu.

Msza święta i przesłanie kapelana

Obchody rozpoczęła msza święta w kościele parafialnym w Janowie. Kazanie wygłosił ks. Wojciech Ejsmont, kapelan wojewódzki strażaków. Podkreślił, że mimo postępu technologicznego i zmieniających się zagrożeń najważniejsi pozostają ludzie.

Przez te sto lat przewinęło się zapewne wielu szlachetnych, dobrych ludzi. Zapewne tacy są teraz i będą. Sprzęt, którym dysponowali kiedyś, a dzisiaj, jest nie do porównania. Różnica jest olbrzymia. Najważniejsi w tym wszystkim są jednak ludzie, którzy tę jednostkę tworzyli, tworzą i mamy nadzieję, że będą ją dalej tworzyć – mówił duchowny.

PrimeDriveReklama

Nowy sztandar i hołd dla pokoleń

Po mszy, w asyście orkiestry dętej z Suchowoli i pocztów sztandarowych, uczestnicy przeszli na plac przy kościele, gdzie odbyło się przekazanie nowego sztandaru. Symbol ten ma przypominać o wartościach, które od pokoleń przyświecają strażakom: odwadze, honorze, jedności i gotowości do ratowania ludzkiego życia.

Wójt gminy Janów Jerzy Pogorzelski podkreślił, że jubileusz jest przede wszystkim okazją do oddania hołdu założycielom jednostki oraz wszystkim druhom, którzy przez lata budowali jej pozycję i zaufanie lokalnej społeczności.

Sto lat to nie tylko piękna data. To przede wszystkim stuletnia kronika setek wyjazdów do pożarów, wypadków i podtopień. To tysiące godzin spędzonych na szkoleniach w pełnej gotowości, często kosztem własnego czasu wolnego i życia rodzinnego. Kiedy syrena rozrywa ciszę nocy, nie pytacie dlaczego, ale natychmiast ruszacie na ratunek – mówił wójt.

Podziękował strażakom za odwagę, poświęcenie i gotowość do działania, zapewniając o dalszym wsparciu samorządu dla rozwoju jednostki, modernizacji wyposażenia i poprawy bezpieczeństwa druhów. Życzył im bezpiecznych powrotów z każdej akcji oraz opieki św. Floriana.

Osobiste świadectwo i słowa uznania

Bożena Jolanta Jelska-Jaroś, reprezentująca Zarząd Powiatu Sokólskiego, odwołała się do doświadczeń rolników, dla których wytrwałość, odpowiedzialność i wzajemna pomoc są podstawą codziennej pracy. Przywołała również osobistą historię sprzed półtora miesiąca, kiedy wichura zerwała dach z jej domu. Jak wspominała, już po pięciu minutach na miejscu pojawili się strażacy z OSP Janów, OSP Ryga oraz Państwowej Straży Pożarnej w Sokółce. Mimo deszczu i gradu natychmiast przystąpili do działania, pracując na dachu i drabinach w trudnych warunkach.

To pokazuje, czym naprawdę jest służba drugiemu człowiekowi. Nie ma znaczenia, czy świeci słońce, czy nadciąga burza. Kiedy ktoś potrzebuje pomocy, strażacy po prostu ruszają do działania. Dlatego dzisiejszy deszcz może być symbolem ich ciężkiej, codziennej służby i poświęcenia – podkreśliła.

Podziękowała wszystkim druhom z powiatu sokólskiego, zarówno uczestniczącym bezpośrednio w akcjach ratowniczych, jak i dbającym o gotowość operacyjną swoich jednostek. Zwróciła uwagę, że za coraz nowocześniejszym sprzętem zawsze stoją ludzie, którzy podejmują ryzyko, by ratować życie, zdrowie i mienie innych. W imieniu starosty sokólskiego Piotra Rećko przekazała jednostce pamiątkowy grawerton z podziękowaniami za służbę i zaangażowanie.

Odsłonięcie tablicy i apel o pamięć

Ważnym punktem obchodów było odsłonięcie pamiątkowej tablicy poświęconej wszystkim, którzy przez minione sto lat współtworzyli historię OSP w Janowie. Jej znaczenie podkreślił st. bryg. Dariusz Łukaszewicz, zastępca podlaskiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. Przypomniał, że dawni ochotnicy dysponowali bardzo skromnym wyposażeniem i często narażali własne zdrowie oraz życie bez odpowiednich środków ochrony. Dziś strażacy mają do dyspozycji nowoczesne samochody i specjalistyczne narzędzia, jednak sam sprzęt nie wystarczy, by skutecznie nieść pomoc.

Sprzęt to nie wszystko. Sprzęt bez ludzi, bez was, to tylko bezużyteczne narzędzie. Samochód sam nie dojedzie do miejsca zdarzenia. Narzędzia hydrauliczne nie uratują poszkodowanych, uwięzionych w pojazdach. Istotni są ludzie – zaznaczył.

Podziękował druhom za bezinteresowną służbę, stałą gotowość i partnerską współpracę z Państwową Strażą Pożarną. Wyrazy uznania skierował również do rodzin strażaków, które za każdym razem, gdy rozlega się sygnał alarmowy, z niepokojem czekają na ich bezpieczny powrót. Zaapelował o przekazywanie młodszym pokoleniom ducha strażackiej służby, aby tradycja niesienia pomocy przetrwała kolejne dziesięciolecia.

Głosy samorządowców i prezesa

Do jubileuszu odniósł się również druh Andrzej Koc, prezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Białymstoku. Zwrócił uwagę na ogrom pracy i emocji towarzyszących przygotowaniom do tak ważnego wydarzenia. Choć pogoda pokrzyżowała część planów, janowscy strażacy sprawnie dostosowali się do sytuacji. Jak podkreślił, szczególne znaczenie ma zachowanie pamięci o poprzednikach i przekazywanie ich wartości kolejnym pokoleniom. Wyraził nadzieję, że jednostka będzie rozwijała się dalej i doczeka następnych jubileuszy.

Wicemarszałek Wiesława Burnos nawiązała do wiersza Cypriana Kamila Norwida, przywołanego wcześniej podczas kazania. Zachęcała, by odczytywać jego przesłanie w kontekście wartości, które towarzyszą strażakom podczas uroczystości i codziennej służby. Życzyła druhom oraz ich rodzinom, by zawsze kierowali się hasłami „Bóg, Honor, Ojczyzna” i „Bogu na chwałę, ludziom na ratunek”.

Podczas obchodów wręczono również pamiątkowe grawertony osobom, które swoją działalnością, zaangażowaniem i wsparciem przyczyniły się do rozwoju janowskiej jednostki.

Przeszłość i wyzwania przyszłości

Jubileusz był także okazją do spojrzenia w przyszłość. Prezes OSP w Janowie, druh Wojciech Wysocki, mówił o odpowiedzialności, jaka spoczywa na współczesnych strażakach, którzy przejęli dorobek poprzednich pokoleń.

To wielki ciężar odpowiedzialności za to, co zostało nam przekazane przez poprzednie pokolenia. Z drugiej strony to ogromna radość, że mogliśmy kontynuować dzieło rozpoczęte oficjalnie w 1926 roku. My również jesteśmy kolejnym pokoleniem, które służy lokalnej społeczności – podkreślił.

Zapytany o potrzeby jednostki, wskazał przede wszystkim na konieczność pozyskiwania młodych członków. Wśród życzeń dla strażaków wymienił zdrowie i to, by każdy wyjazd do akcji kończył się bezpiecznym powrotem. Te słowa dobrze oddają wyzwanie, przed którym stoi wiele ochotniczych straży pożarnych: zachowanie ciągłości służby i zachęcenie młodych ludzi do podjęcia odpowiedzialności za bezpieczeństwo innych.

Choć jubileusz dotyczył stulecia oficjalnej działalności, historia janowskiej straży może sięgać znacznie dalej. Według zachowanej tradycji ustnej jej początki datowane są na 1882 rok. Pierwszym prezesem miał być druh Wincenty Rembowicz, a naczelnikiem Andrzej Muklewicz. Nie zachował się jednak dokument potwierdzający tę datę, dlatego za oficjalny początek działalności jednostki uznaje się rok 1926. To właśnie 4 sierpnia tego roku w Dzienniku Urzędowym Województwa Białostockiego opublikowano statut Towarzystwa Ochotniczej Straży Pożarnej w Janowie.

Początki były trudne. Strażacy korzystali z ręcznych sikawek, beczkowozów, bosaków i drabin, a wodę dowożono końmi. Nie było samochodów, które pozwalałyby szybko dotrzeć do miejsca pożaru. Mimo ograniczonych możliwości jednostka rozwijała się dzięki determinacji ochotników i wsparciu mieszkańców. W 1936 roku, za pieniądze zebrane własnymi siłami, zakupiono specjalny wóz do przewożenia sprzętu pożarniczego.

Wojna przyniosła dramatyczne straty. Zniszczone zostały remiza i wyposażenie, a spośród przedwojennych janowskich ochotników wojnę przeżyło zaledwie trzech: Jan Puciłowski, Stanisław Byszewski i Jan Ledochowicz. Po 1945 roku strażacy musieli odbudować jednostkę niemal od podstaw. W 1946 roku przejęli murowany budynek przy ulicy Korycińskiej z przeznaczeniem na remizę, a rok później powstała suszarnia węży. Kolejne lata przyniosły rozwój zaplecza i wyposażenia.

Następnym ważnym etapem była budowa obecnej strażnicy przy ulicy Trofimowskiej. Pomysł pojawił się na początku lat 60., w 1965 roku powołano Komitet Budowy Remizy, a trzy lata później obiekt oddano do użytku. Jednostka stopniowo unowocześniała również sprzęt. W 1964 roku dysponowała już samochodem GM i motopompą „Polonia”, natomiast w 1987 roku otrzymała między innymi motopompę M-800 oraz samochód pożarniczy STAR 200.

Dziś od tamtych czasów dzieli strażaków ogromny postęp technologiczny. Nie zmieniło się jednak to, co stanowi fundament ochotniczej służby: gotowość do działania, solidarność i odpowiedzialność za drugiego człowieka. Sto lat oficjalnej działalności OSP Janów to nie tylko historia sprzętu, budynków i kolejnych etapów rozwoju. To przede wszystkim opowieść o ludziach, którzy przez pokolenia poświęcali swój czas, odbudowywali jednostkę po wojnie, zdobywali wyposażenie i ruszali na ratunek wszędzie tam, gdzie potrzebna była pomoc. Jubileusz i nowy sztandar stały się symbolicznym połączeniem przeszłości z przyszłością. Przypomniały, że strażacka tradycja nie kończy się na wspominaniu dokonań poprzedników – trwa dzięki tym, którzy dziś podejmują służbę, i tym, którzy zdecydują się ją kontynuować w kolejnych latach.

Źródło: Urząd Gminy Janów

Fot. Pexels / Radwan Menzer

ASO ENERGY PROReklama
Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →